Cudna, wymarzona... Jak tylko zobaczyłam to zapragnęłam całą sobą...
I mam:) Ale to dopiero początek watahy;)
Młody zachwycony jak ja, ale mam też pomysł na prezent dla dwóch innych osób.
Dostępna na dresówka.pl
A na druty wskoczył miodowy Nepal Dropsa:)
Piękny kolor, mega ciepła wełna, czego chcieć więcej?
Co prawda już dwa razy prułam to, co zaczęłam, ale mam nadzieję, że teraz będzie dobrze:)
Póki co mały fragmencik;)
Mam i ja:) Rękawiczki 100% wełna, trzykolorowe i jakby nie patrzeć zero waste.
Z rękawiczek i skarpet, które robiłam do tej pory zostały mi resztki wełny, z których zrobiłam łapiczki dla siebie:)
Hej, hej, tym razem z drutów, po dłuższym niż sądziłam czasie, zeszły moje skarpety:)
Nie będę się szczegółowo rozpisywać, bo wszystkie informacje opisałam już w poprzednich postach.
Dzień dobry, dzień dobry w Nowym Roku:) Mam nadzieję, że święta i przełom roku upłynął Wam bardzo rodzinnie.
Dziś z drutów zeszły kolejne skarpetki z setki wełny, tym razem dla Kacperka, w jego ulubionym zielonym kolorze:)