Recycling rządzi!
Dziś przerabiałyśmy z Zosią beżowy płaszcz, jaki ostatnio jej kupiłam.
Miał być długi i beżowy😉 Niezłe wytyczne, co?
Było tak:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płaszczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płaszczyk. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 października 2018
niedziela, 13 kwietnia 2014
Pastelowo:)
Co prawda dziś za oknem nie było zbyt ciepło, ale ja postanowiłam przywołać wiosnę pastelowymi, wesołymi kolorami:
Koszula uszyta z żółtej bawełny z dodatkiem lycry wg wykroju Papavero.
Bardzo fajnie się nosi i na pewno nie będzie to ostatni uszytek z tej tkaniny.
Spodnie to mietowa bawega i choć pocżatkowo nie bardzo pasował mi ten materiał, już po chwili byłam w nim zakochana po uszy:)
Miałam wrażenie, że "trzyma" ciało "do kupy";)
Wykrój z Burdy, ale oczywiście "Duże jest piękne";)
Koszula uszyta z żółtej bawełny z dodatkiem lycry wg wykroju Papavero.
Bardzo fajnie się nosi i na pewno nie będzie to ostatni uszytek z tej tkaniny.
Spodnie to mietowa bawega i choć pocżatkowo nie bardzo pasował mi ten materiał, już po chwili byłam w nim zakochana po uszy:)
Miałam wrażenie, że "trzyma" ciało "do kupy";)
Wykrój z Burdy, ale oczywiście "Duże jest piękne";)
Płaszczyk uszyty również z bawegi w pięknym łososiowym kolorze i bawełnianą podszewką (chyba mnie diabeł pokusił, ale jak się przekonałam nie zawsze ładnie = funkcjonalnie i wygodnie, ale na błędach się człowiek uczy).
Płaszczyk zaprezentuję jeszcze w oddzielnym wpisie, bo jestem z niego MEGA dumna:)
Wykrój także z Papvero
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
