Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spodnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spodnie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 października 2015

Baggy dla małej Psotki

Dzień urlopu zaowocował czasem spędzonym przy maszynie:)
Jak miło...

Mama mojej ulubionej modelki zamówiła dla Niej dwie pary dresiaczków typu baggy, powstała także czapka - kolejna do kolekcji;)


wtorek, 8 września 2015

Baggy - portki mega wygodne

W najbliższą sobotę Kacperek wraz z innymi uczniami, którzy zakwalifikowali się w szkolnych eliminacjach, jedzie reprezentować naszą SP na zawody sportowe (biegi) do Bielaw.



niedziela, 7 czerwca 2015

Lato powinno być kolorowe:)

Ależ te dzieciaki rosną!
Kacperek wyrósł, o dziwo także "w szerz" z długich spodni, niektóre mają dziury na kolanach i o ile na co dzień mi to nie przeszkadza, to są okoliczności, w których wypada mieć całe portki.



poniedziałek, 25 sierpnia 2014

czwartek, 21 sierpnia 2014

Przygotowania do jesieni i jeszcze letni spacer

Dalej szykujemy się do nadchodzącej jesieni, jednak dziś jeszcze zachciało nam się letniego spaceru, podczas którego pobawiłam się aparatem:)

Zdjęć będzie trochę ... dużo, ale nie wiedziałam, które wybrać;)

środa, 20 sierpnia 2014

Jesień 2014

Obiecałam Wam wczoraj spodnie Kacperka, które wyszły spod maszyny wczoraj.
Dziś powstały jasno beżowe sztruksy, w których składzie też jest lyrca, bo się świetnie ciągną, fotki jutro;)


wtorek, 19 sierpnia 2014

Przygotowania do jesieni

Wakacje się kończą, jesień zbliża się wielkimi krokami, w związku z czym zaczęliśmy uzupełnianie odzieży jesiennej...
Dziś dzień spędzony przy maszynie zaowocował czapką i kominem dla Zosi i spodnie - legginsy z cienkiego i mięciutkiego jeansu we wzorek.
Są aktualnie nieco na wyrost, ale biorąc pod uwagę, jak oni rosną, w listopadzie będą w sam raz;)

sobota, 17 maja 2014

Dresiaki z PUNTO

Za oknem leje jak z cebra i nie ma zamiaru przestać, w kominku trzeba palić i choć uwielbiam jak drwa trzaskają, to o tej porze roku chciałoby się już przestać...

I tak po ugotowaniu obiadu na dzisiaj i podszykowaniu na jutro (choć chłopakom już się koncepcja zmieniła z pieczeni z sosem na gyrosa:/ - i jak tu nie zwariować?!) zasiadłam do maszyny:)

I uszyłam sobie dresiaki z dzianiny punto, z żółtymi kieszeniami, a raczej workami kieszeniowymi:)

I teraz krótko - jestem BARDZO zadowolona, są MEGA wygodna i BARDZO podobają mi się kontrasty:)






No i sorrki, ale wskoczyłam w nie przed prasowaniem:)

czwartek, 1 maja 2014

Przeróbki mniejsze i większe

Mam nieco szycia takiego od podstaw, ale dziś przyznaję, że nie chciało mi się myśleć i... poszłam w mniejsze i większe przeróbki:)
Czas spędzony miło i twórczo, a efekty ciuchów, które dostały nowe życie poniżej:)

Wczoraj w ciuchach odłożonych "kiedyś tam na później" znalazłam takie oto miętowe spodnie:



Stare "marchewy", nawet nie wiem do kogo należące (mamy, siostry, moje?), a może kupione w SH właśnie na przeróbkę?
No to się doczekały:)
Po jakimś czasie spędzonym przy maszynie powstały nam ostatecznie takie rurki dla Kacperka:



Jeszcze nieodprasowane...


Ozdobione beżowymi wypustkami, które wg mnie fajnie komponują się kolorystycznie i ciekawie je ożywiają:)



Znalazłyśmy też golfik, o którym Zosia powiedziałam, że "w takim chodzą babcie" (ciekawe skąd to porównanie?) i ona na pewno nie będzie...
Szkoda było mi go wyrzucać, bo bluzeczka dobrej jakości, więc zaproponowałam przeróbki:)

Przed:


I po:



I czapka przerobiona z pulowerka - kamizelki (dla mnie)




Miłego, długiego weekendu:)




poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kolejne w kwiaty

Dziś powstały kolejne kwiatowe legginso - jeansy dla Martuśki, Zosi koleżanki.
Materiał opisywałam już w TYM poście :)

Mam nadzieję, że uda mi się też wrzucić legginsy na Martuli.



Spokojnej nocy:)

niedziela, 13 kwietnia 2014

Pastelowo:)

Co prawda dziś za oknem nie było zbyt ciepło, ale ja postanowiłam przywołać wiosnę pastelowymi, wesołymi kolorami:




Koszula uszyta z żółtej bawełny z dodatkiem lycry wg wykroju Papavero.
Bardzo fajnie się nosi i na pewno nie będzie to ostatni uszytek z tej tkaniny.

Spodnie to mietowa bawega i choć pocżatkowo nie bardzo pasował mi ten materiał, już po chwili byłam w nim zakochana po uszy:)
Miałam wrażenie, że "trzyma" ciało "do kupy";)
Wykrój z Burdy, ale oczywiście "Duże jest piękne";)


Płaszczyk uszyty również z bawegi w pięknym łososiowym kolorze i bawełnianą podszewką (chyba mnie diabeł pokusił, ale jak się przekonałam nie zawsze ładnie = funkcjonalnie i wygodnie, ale na błędach się człowiek uczy).
Płaszczyk zaprezentuję jeszcze w oddzielnym wpisie, bo jestem z niego MEGA dumna:)
Wykrój także z Papvero