piątek, 8 sierpnia 2014

Wyjeżdżamy:)

Jutro wyjeżdżamy na zasłużony urlop:)
Tegoroczny spędzimy pod sosnami, nad jeziorem, w okolicy, do której uwielbiam wracać.
Zresztą wielokrotnie o tym pisałam już wcześniej...
Jako dziecko spędzałam tam każde wakacje, stąd sentyment:)

Teraz wakacje tam spędzają nasze dzieci:)
jednym słowem jedziemy do domu:)

W sumie mieliśmy jechać w niedzielę, ale dziś zapadła decyzja o przyspieszeniu wyjazdu.
Pojawiło nam się w związku z tym trochę nieplanowanych zajęć kuchennych - pieczemy placek ze śliwkami, których nie ma sensu wieźć 60 km, a że było ich więcej niż na jedną blachę, robimy jeszcze muffiny, dodatkowo trzeba było wykorzystać warzywka ekologiczne (z ogrodu rodziców) i robimy barszcz ukraiński, który weźmiemy ze sobą. To zaś oznacza, że jeden obiad w tygodniu mamy już gotowy.


Spódniczka TUTU

Z potrzeby powstała pierwsza spódniczka TUTU.
Uwielbiam jak zgłaszają się do mnie osoby z pomysłami, których realizacja stanowi dla mnie swego rodzaju wyzwanie:)

Tak było i tym razem mimo, że stworzenie takiej spódniczki to żadna filozofia;)


wtorek, 5 sierpnia 2014

Jesienny komplecik :)

Powstały dziś takie trzy, ale zdjęcie dostałam tylko jednego...
W sumie, to poza kokardką niczym nie różni się od kompleciku z TEGO posta .

Mam nadzieję, że pozostałe także dostanę:)

Piękna limonkowa dzianina + kokardka z kwiecistej bawełny.
Komin wykonany z podwójnego materiału.

Właścicielka, jak widać zadowolona:)

sobota, 2 sierpnia 2014

Urlopowo....:)

Mam urlop!!!
Cóż się rozpisywać, będą fotki:)





Na powyższym zdjęciu jak się przyjrzycie widać jak Kacperek ma kiepską skórkę:(
Biedactwo cały jest uczulony:(


I tak zasłużone trzy tygodnie, przeplatane szyciem, drutowaniem, gotowaniem i samymi
P R Z Y J E M N O Ś C I A M I:)