Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lipca 2015

sobota, 16 sierpnia 2014

Wróciliśmy...

Było krótko, rodzinnie i bardzo aktywnie:)
Nie chciałabym Was zanudzać osobnymi wpisami z każdego dnia, dlatego postaram się streścić cały tydzień w jednym poście.

Plan jaki był na te dni, wiecie, gdyż pisałam o nim w TYM poście.
Cóż mogę napisać?
Plan został zrealizowany:)

Pogoda do plażowania dopisała nam w sobotę i niedzielę. Było naprawdę BARDZO gorąco i perfidnie korzystaliśmy z uroków opalania, kąpieli i odpoczynku, choć w dość głośnym miejscu jakim jest zatłoczona do granic możliwości plaża jest to mało możliwe;)



piątek, 8 sierpnia 2014

Wyjeżdżamy:)

Jutro wyjeżdżamy na zasłużony urlop:)
Tegoroczny spędzimy pod sosnami, nad jeziorem, w okolicy, do której uwielbiam wracać.
Zresztą wielokrotnie o tym pisałam już wcześniej...
Jako dziecko spędzałam tam każde wakacje, stąd sentyment:)

Teraz wakacje tam spędzają nasze dzieci:)
jednym słowem jedziemy do domu:)

W sumie mieliśmy jechać w niedzielę, ale dziś zapadła decyzja o przyspieszeniu wyjazdu.
Pojawiło nam się w związku z tym trochę nieplanowanych zajęć kuchennych - pieczemy placek ze śliwkami, których nie ma sensu wieźć 60 km, a że było ich więcej niż na jedną blachę, robimy jeszcze muffiny, dodatkowo trzeba było wykorzystać warzywka ekologiczne (z ogrodu rodziców) i robimy barszcz ukraiński, który weźmiemy ze sobą. To zaś oznacza, że jeden obiad w tygodniu mamy już gotowy.