Czemu nie, proszę bardzo:)
My zawsze jesteśmy chętni:)
Pogoda nam nie straszna;)
niedziela, 28 grudnia 2014
poniedziałek, 22 grudnia 2014
Dla tych, których już nie ma...
Pierwszy egzamin zaliczony i w końcu czuję Święta...
Dziś robiłam stroiki świąteczne dla Tych, których już z nami nie ma...
Dziś robiłam stroiki świąteczne dla Tych, których już z nami nie ma...
czwartek, 18 grudnia 2014
Dla małej Księżniczki Klary
Jak wspominałam, wracam do szycia:)
Ostatnio uszyłam wyprawkę dla małej księżniczki, która będzie prezentem pod choinkę:)
Ostatnio uszyłam wyprawkę dla małej księżniczki, która będzie prezentem pod choinkę:)
niedziela, 14 grudnia 2014
Świąteczne gotowanie
Czasu w tym roku jak na lekarstwo więc chyba po raz pierwszy nie przegnę z przygotowaniami kulinarnymi do Świąt:)
Dziś od rana leciałam z krokietami:)
Dziś od rana leciałam z krokietami:)
sobota, 13 grudnia 2014
Czerwony Kapturek historia ... nasza, ale także prawdziwa;)
Chyba wracam...
Tak, jak w październiku dużo na siebie wzięłam, tak z częścią obowiązków zdecydowałam się pożegnać...
Tak, jak w październiku dużo na siebie wzięłam, tak z częścią obowiązków zdecydowałam się pożegnać...
sobota, 6 grudnia 2014
Mikołajkowo:)
Witajcie Kochane...
Dziś Mikołajkowy wpis, a w zasadzie króciutka relacja z tego co u nas...
Od października jestem w domu niezwykle rzadkim gościem...
W każdą środę wychodzę z domu po 7 wracam po 21..., a co drugą niedzielę wykłady - jutro od 8 - 19.30 ...
Jutro mam totalny armagedon...
Wykłady jak wyżej z zaliczeniem włącznie, a w międzyczasie o 9 Kacperek ma turniej mikołajkowy w nogę, o jedziemy na 14 pogrzeb, a o 16 msza pierwszo komunijna...
Ale dzisiaj było fajnie i rodzinnie:)
Zaczęliśmy seansem w kinie:)
A na obiad na życzenie dzieciaków, były domowe hamburgery i frytki:)
A smakowały... mhhh:)
Dziś Mikołajkowy wpis, a w zasadzie króciutka relacja z tego co u nas...
Od października jestem w domu niezwykle rzadkim gościem...
W każdą środę wychodzę z domu po 7 wracam po 21..., a co drugą niedzielę wykłady - jutro od 8 - 19.30 ...
Jutro mam totalny armagedon...
Wykłady jak wyżej z zaliczeniem włącznie, a w międzyczasie o 9 Kacperek ma turniej mikołajkowy w nogę, o jedziemy na 14 pogrzeb, a o 16 msza pierwszo komunijna...
Ale dzisiaj było fajnie i rodzinnie:)
Zaczęliśmy seansem w kinie:)
Po kinie poszliśmy dokupić lampek choinkowych, bo jedne nam się przepaliły i jakoś pusto się zrobiło na choince...
A tymczasem Zosia...:
A na obiad na życzenie dzieciaków, były domowe hamburgery i frytki:)
A smakowały... mhhh:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








