sobota, 3 maja 2014

Piesza majówka

Dziś już sobota, od poniedziałku znowu wpadniemy w tryby rutyny, ale jeszcze dzisiaj postanowiłyśmy wybrać się z Zosią na spacer:)
Panowie wymiękli z powodów pogodowych - szaro, buro i ponuro, do tego mega wietrznie, aż czapkę wcisnęłam na głowę i wiecie co? Nie żałowałam;)

Zośka miała sesję zdjęciową, bo mimo pogody wybrała ciuchy w fajnej kolorystyce, która super komponowała mi się ze świeżą zielenią:























A szyciowo, pościelka dla Nadii:)





piątek, 2 maja 2014

Krzyż ŚDM

Nigdy nie przypuszczałam, że będę miała okazję widzieć na żywo, choćby z daleka Krzyż i Ikonę ŚDM...
Dziś nie tylko miałam okazję widzieć i być blisko, ale także nieść przez moment i adorować Krzyż Światowych Dni Młodzieży!
Wiele emocji i wrażeń:)
Piękny dzień!





Ciężki i zniszczony...
Naznaczony naszymi prośbami, modlitwami, cierpieniem...
Jakże to wymowne w przypadku Krzyża i tego co w jego obliczu się wydarzyło...

Dziś podchodząc do Krzyża, dotykając Go i obserwując kolejne osoby, które kładły na nim swe dłonie, miałam wrażenie, że każdy przez ten dotyk, przekazuje Bogu swoje strapienia, wątpliwości, słabości, troski...

czwartek, 1 maja 2014

Wtorkowy obiad:)

Domowe hamburgery:)
Tylko nie objadajcie się na noc;)


Gdyby jednak Was naszło... to SMACZNEGO!

Przeróbki mniejsze i większe

Mam nieco szycia takiego od podstaw, ale dziś przyznaję, że nie chciało mi się myśleć i... poszłam w mniejsze i większe przeróbki:)
Czas spędzony miło i twórczo, a efekty ciuchów, które dostały nowe życie poniżej:)

Wczoraj w ciuchach odłożonych "kiedyś tam na później" znalazłam takie oto miętowe spodnie:



Stare "marchewy", nawet nie wiem do kogo należące (mamy, siostry, moje?), a może kupione w SH właśnie na przeróbkę?
No to się doczekały:)
Po jakimś czasie spędzonym przy maszynie powstały nam ostatecznie takie rurki dla Kacperka:



Jeszcze nieodprasowane...


Ozdobione beżowymi wypustkami, które wg mnie fajnie komponują się kolorystycznie i ciekawie je ożywiają:)



Znalazłyśmy też golfik, o którym Zosia powiedziałam, że "w takim chodzą babcie" (ciekawe skąd to porównanie?) i ona na pewno nie będzie...
Szkoda było mi go wyrzucać, bo bluzeczka dobrej jakości, więc zaproponowałam przeróbki:)

Przed:


I po:



I czapka przerobiona z pulowerka - kamizelki (dla mnie)




Miłego, długiego weekendu:)