Tym razem czarna, wykrój dokładnie taki sam, jak przy bluzie piórkowej.
Co tu dużo ukrywać, odrysowuję bluzę i tyle. Cała tajemnica;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą majówka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 3 maja 2019
czwartek, 4 maja 2017
wtorek, 2 maja 2017
wtorek, 3 maja 2016
Majówka - rowerówka
Dopiero dziś uznaliśmy, że pogoda chce nas porozpieszczać, ruszyliśmy tyłki i pojechaliśmy na majówkę - rowerówkę:)
niedziela, 4 maja 2014
Wpis na zakończenie weekendu
Od jutra rutyna no, ale cóż, trzeba się cieszyć, że jest praca:)
Dziś od rana obudziło nas piękne słońce więc po śniadaniu wyciągnęłam dzieciaki na rowery, ale słoneczko okazało się baaardzo złudne i do pionu ustawił na chłód, a raczej zimno panujące na dworze:/
Ale my się nie dajemy i zmieniliśmy jedynie kierunek wyprawy w bardziej osłonięte miejsca:)
Karmienie kaczek na fosie:)
Buszujący w .... rzepaku:)
Dziś od rana obudziło nas piękne słońce więc po śniadaniu wyciągnęłam dzieciaki na rowery, ale słoneczko okazało się baaardzo złudne i do pionu ustawił na chłód, a raczej zimno panujące na dworze:/
Ale my się nie dajemy i zmieniliśmy jedynie kierunek wyprawy w bardziej osłonięte miejsca:)
Karmienie kaczek na fosie:)
Poniższe zdjęcie zrobił Kacperek i jestem dumna z ujęcia i dostrzeżenia potencjału w pajęczynie i rosie:)
Buszujący w .... rzepaku:)
Ten weekend mimo, że tak naprawdę nie ruszaliśmy się z domu, był wyjątkowo aktywnie spędzony, co bardzo mnie cieszy:)
Co prawda dzisiaj Zośka nieco marudziła, ale dobra motywacja pomogła, a po wycieczce była podwieczorek (choć przed obiadem;)
Domowe gofry z bananem, kiwi i cukrem pudrem.
Kacper zjadł...7...
sobota, 3 maja 2014
Piesza majówka
Dziś już sobota, od poniedziałku znowu wpadniemy w tryby rutyny, ale jeszcze dzisiaj postanowiłyśmy wybrać się z Zosią na spacer:)
Panowie wymiękli z powodów pogodowych - szaro, buro i ponuro, do tego mega wietrznie, aż czapkę wcisnęłam na głowę i wiecie co? Nie żałowałam;)
Zośka miała sesję zdjęciową, bo mimo pogody wybrała ciuchy w fajnej kolorystyce, która super komponowała mi się ze świeżą zielenią:
Panowie wymiękli z powodów pogodowych - szaro, buro i ponuro, do tego mega wietrznie, aż czapkę wcisnęłam na głowę i wiecie co? Nie żałowałam;)
Zośka miała sesję zdjęciową, bo mimo pogody wybrała ciuchy w fajnej kolorystyce, która super komponowała mi się ze świeżą zielenią:
A szyciowo, pościelka dla Nadii:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







