Mały Książę podróżował na Księżyc, ciekawe dokąd leci nasz astronauta?
Kocyk/ pled/mata powstał dla cudnego, malutkiego Aleksa:)
Mam nadzieje, że będzie dobrze służył:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 1 września 2016
wtorek, 12 lipca 2016
W stronę Marrakeszu...
Uwielbiam ten film...
Pełen egzotycznych widoków, zakamarków uliczek, jedzenia i zapachów, które mam wrażenie "przenikają" przez ekran telewizora...
Póki co, muszą mi wystarczyć poduchy we wzór marokańskiej mozaiki;)
Tym razem do naszego pokoju, w kolorystyce black&white:)
Pełen egzotycznych widoków, zakamarków uliczek, jedzenia i zapachów, które mam wrażenie "przenikają" przez ekran telewizora...
Póki co, muszą mi wystarczyć poduchy we wzór marokańskiej mozaiki;)
Tym razem do naszego pokoju, w kolorystyce black&white:)
środa, 8 czerwca 2016
O męskich szortach w Vespy słów kilka
Pamiętacie tkaniny, jakie pokazywałam Wam w tym poście?
Materiał zakupiony z myślą o Kacperku, niestety Vespo - skutery okazały się duże... zbyt duże i na małych portkach zwyczajnie nie oddałyby swojego uroku.
Dlatego powstały portki dla starszyzny;)
Materiał zakupiony z myślą o Kacperku, niestety Vespo - skutery okazały się duże... zbyt duże i na małych portkach zwyczajnie nie oddałyby swojego uroku.
Dlatego powstały portki dla starszyzny;)
środa, 1 czerwca 2016
czwartek, 19 maja 2016
wtorek, 26 kwietnia 2016
niedziela, 13 marca 2016
Jego Wysokość Leon
Na zamówienie bardzo sympatycznej Pani Marzeny, spod maszyny wyszły imienne literki:)
Proszę Państwa, Jego Wysokość Leon:)
Proszę Państwa, Jego Wysokość Leon:)
środa, 17 lutego 2016
sobota, 16 stycznia 2016
Deco nowości
Od jakiegoś czasu brakowało mi firanki w oknie...
Nie lubię takich typowych, sklepowych. Lubię takie swojskie, rustykalne, własnoręcznie uszyte:)
A, że jutro kolęda, to i okazja się nadarzyła...
Z Ikeowskiej bawełny uszyłam firankę, bieżnik na stół i do kompletu serwetkę na babciną szafkę:)
Nie lubię takich typowych, sklepowych. Lubię takie swojskie, rustykalne, własnoręcznie uszyte:)
A, że jutro kolęda, to i okazja się nadarzyła...
Z Ikeowskiej bawełny uszyłam firankę, bieżnik na stół i do kompletu serwetkę na babciną szafkę:)
sobota, 26 września 2015
piątek, 31 lipca 2015
piątek, 27 marca 2015
Wyprawka dla Maleństwa
Maleństwo ma na imię Maks i niezmiernie spieszyło Mu się na ten świat, urodził się w 31 tygodniu ciąży.
piątek, 11 lipca 2014
Jeszcze ciepłe portki i wieczorna sesja
Jeszcze ciepłe, bo przed chwilą wyszły spod maszyny, a sesja... no cóż... odbyła się po zmroku, w blasku świec:)
czwartek, 19 czerwca 2014
Poduszka - chmurka i małe misie
Przygotowania do kiermaszu idą pełną parą:)
Dziś uszyłam pierwszą poduszkę - chmurkę, którą ja jestem zachwycona, podobnie jak dzieciaki;)
Mięciusia, aż chce się przytulić...
Jutro uszyją się kolejne.
Dziś uszyłam pierwszą poduszkę - chmurkę, którą ja jestem zachwycona, podobnie jak dzieciaki;)
Mięciusia, aż chce się przytulić...
Jutro uszyją się kolejne.
niedziela, 18 maja 2014
Sukienka miętowa w groszki
Powstała dziś, 100% bawełna miętowa w białe groszki.
Model PAPAVERO, ja mam ten sam model uszyty dwa lata temu i tak naprawdę to właśnie od niej zaczęło się moje szycie ciuchów:)
Powstanie jeszcze jedna miętowa dla Zosi koleżanki i beżowa w białe groszki dla mnie:)
Model PAPAVERO, ja mam ten sam model uszyty dwa lata temu i tak naprawdę to właśnie od niej zaczęło się moje szycie ciuchów:)
Powstanie jeszcze jedna miętowa dla Zosi koleżanki i beżowa w białe groszki dla mnie:)
czwartek, 17 kwietnia 2014
Byliście grzeczni...?
Jak tam, zajączki do Was przykicały?
U mnie dzieciaki zaczęły poszukiwania o 5:45, w pewnym momencie słyszę z korytarza:
Kacper: A może w łazience schował?
Zosia: No coś Ty, kto by jedzenie chował do łazienki...
Ot takie tam przemyślenia poranne;)
A mój zajączek przykicał wraz z panem listonoszem:)
Sama bawełna:)
Tego roku lato może być upalne;)
A to pierwsza część dopiero, bo jeszcze czekam na kuriera z paczuszką z Zamotane.pl :)
--
I się doczekałam:)
W pięknym miętowym kolorze:)
U mnie dzieciaki zaczęły poszukiwania o 5:45, w pewnym momencie słyszę z korytarza:
Kacper: A może w łazience schował?
Zosia: No coś Ty, kto by jedzenie chował do łazienki...
Ot takie tam przemyślenia poranne;)
A mój zajączek przykicał wraz z panem listonoszem:)
Sama bawełna:)
Tego roku lato może być upalne;)
A to pierwsza część dopiero, bo jeszcze czekam na kuriera z paczuszką z Zamotane.pl :)
--
I się doczekałam:)
W pięknym miętowym kolorze:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









